Greenpeace-u „Czysta energia receptą na kryzys” – happening przed URM.


Działacze Greenpeace-u stawiają wyprodukowany przez siebie wiatrak z balonów.

Wiatrak już prawie stoi...

A tak wyglądają łopatki wiatraka :)

Hasło happeningu "CZYSTA ENERGIA RECEPTĄ NA KRYZYS". Wkrótce wyjdzie na jaw, że jest to również hasło naszego "premiera" :)

Hasło z bliska, dla krótkowidzów :)

I kto to idzie do "demonstrantów" ? Sam premier ?

Tak, to premier. Nie dość, że zgadza się z postulatami działaczy Greenpeace to jeszcze dokonuje uroczystego przecięcia wstęgi.

Nożyce zrobiły swoje.

Zaraz zacznie się prasówka premiera.

Redaktorzy TVN24 i TokFM przepytują premiera.

Look closer ...

Po udzieleniu wywiadów, premier chętnie pozował do zdjęć :)

Po udzieleniu wywiadów, premier chętnie pozował do zdjęć :)

Teraz do odpowiedzi została wywołana Magdalena Zowsik, koordynatorka kampani Greenpeace.

Podlgląd na ekranie w kamerze...

I tak jak widzi obraz operator kamery...

A tak ja to widzę :)
Zdjęcia: Jakub Zowsik. Wszelkie prawa zastrzeżone (Warszawa 2009).






JZ FOTO MEDIA na Facebooku
2 comments in “Greenpeace-u „Czysta energia receptą na kryzys” – happening przed URM.”
Sierpień 2nd, 2009 at 22:28
1. na stonie ^wkrecswietlowke^ ktora jest storna greenpeaceu w prawym gornym rogu jest link do prywatnej, komercyjnej firmy. Wiec skoro oficjalnie reklamuje się tam jakas firma to czemu ludzie z greenpeace mowia ze nigdy nie biora pieniędzy od firm? Ze jedyne źródło finansowania gp to prywatni darczyńcy = osoby fizyczne?
2. na swoich stronach greenpeace publikuje raport o energetyce w Polsce:
W raporcie tym ni z gruszki nie z pietruszki stwierdzone jest (strona 26 nagłówek rozdzialu 8 – go) ze polska powinna 50% energi produkowac z wiatrakow. Znow twierdzi greenpeace ze tak twierdza obiektywni eksperci. Jednak jak poszukac to okazuje się iż współautorem raportu jest osoba (Grzegorz Wiśniewski) z komercyjnej firmy – choc sprytnie nazwanej tak aby wydawalo się iż jest to jednostka naukowa (Instytut Energetyki Odnawialnej), zarabiajaca na odplatnym przygotowaniu opracowan w dziedzinie energetyki wiatrowej oraz innych OZE. Zreszta ta firma nazywa sama siebie Instytutem a nie ma tam pracującego zadnego doktora czy profesora. (www ieo pl )
Jak dla mnie to brzmi tak: my greenpeace „OBIEKTYWNIE” mowimy wszem i wobec ze najekologiczniej jest budowac jak najwięcej elektrowni wiatrowych!! Nasz obiektywizm wynika z faktu ze nasze zdanie popiera komercyjna firma majaca szanse tym wiecej zarobic im wiecej w Polsce będzie budowanych wiatrakow. Po prostu zastanwia mnie gdzie tu jest obiektywizm i uczciwosc greenpeacu? Jesli chca lobbowac na rzecz jakiegos producenta/producentow (etc) to ich prawo (pomijam tu teraz bzdurnosc stwierdzenia ze polska energetyka ma byc oparta glownie o wiatraki). Jednak proste pytanie po co tak sie obnosza z tym ze dostaja pieniadze jedynie od prywatnych darczyncow, gdy fakty temu przecza? W jakim celu gp stroi sie w piorka organizacji non-profit, czy nie uczcwiej bylo „grac w otwarte karty” ?
Sierpień 7th, 2009 at 12:45
Wiesz co, Greanpeace utrzymuje się z dobrowolnych składek od różnych firm i osób prywatnych, sam kiedyś przekazałem im 1% od mojego podatku.. Co do wiatraków, to jestem zdania, że powinny one się znaleźć na mapie Polski wszędzie tam (i ile się da) gdzie są na tyle silne (i częste) wiatry aby śmigła mogły się kręcić i abyśmy mogli uzyskiwać tą darmową energię. I ktoś te wiatraki musi produkować … Nie znam tej sytuacji „konfliktu interesów” którą opisałeś, zapytam się …
Leave a comment