Widowisko „Magia żywiołów”. Multimedialny Park Fontann w Warszawie – oficjalne otwarcie.
Dziś o 21:02, widowiskiem „Magia Żywiołów”, otwarto – oficjalnie już – Multimedialny Park Fontann na warszawskim Podzamczu.
Jak dla mnie - było tam za dużo wody … Nie mówię już o tym, że była ona obecna w postaci deszczu, który odbierał całkowicie radość oglądania widowiska. Nie mówię o wodzie wyrzucanej z dysz w fontannach. Mówię o wodzie – a raczej o rozwodnieniu/ rozcieńczeniu tego, na co wszyscy tam czekaliśmy. Szczerze – spodziewałem się tego, co podczas Sylwestra, kiedy wybija godzina „zero”, zostaje „odpalone” jako najlepsze, co przygotowano. Tu - 21:02 i nic. To nie to, że jestem niecierpliwy, ale kapało mi na głowę… Otwarcie nastąpiło, konferansjer produkuje się. A ja czekam na pokaz. Przemówienia władz Warszawy – a ja czekam na pokaz i moknę.
Pierwsze efekty wizualne mogliśmy zobaczyć ok. 21:18. To widoczne na fotografii poniżej. Pojawiają się zwisające z dźwigu osoby, coś tam się dzieje. A ja moknę i niecierpliwię się. W końcu, po niemal 25 minutach zaczął się trójwymiarowy pokaz laserowych efektów na ścianie wodnej w dużej fontannie. Ale prawie nic nie było widać w tych warunkach – zasłaniało go morze ludzi i morze parasoli. Ze skarpy też nie było dobrego widoku – bo fontannę zasłaniała konstrukcja, na której umieszczono reflektory.
Generalnie, porównałbym to widowisko do pokazu sztucznych ogni, gdzie minutę strzelania fajerwerkami, przerywa kilkuminutowy pokaz czegoś na scenie. Tu było podobnie. Spodziewałem się esencji, zwłaszcza gdy moknę, martwię się o swój aparat i o to, czy mi Straż Miejska nie odholuje samochodu…
Na miejscu nie było jak zaparkować (byłem już o 20:30), nie było informacji gdzie pojechać, nie było gdzie zostawić samochodu (wjeżdżałem od ul. Sanguszki). Posiadam legitymację dziennikarską – ale mimo to nie wpuszczono mnie za barierki abym mógł lepiej ująć widowisko.

Liczba zdjęć: 12


Canon 15 mm 2.8 fisheye + Canon 5D Mark II. f 2.8, czas 1/10 sek. Iso: 2500

To nie to, że niecierpliwię się, ale pokaz który szykowano od miesięcy, powinien rozpocząć się punktualnie.







I tyle widział mój aparat jak go wzniosłem najwyżej jak mogłem. A że moja głowa była niżej – to prawie nic z tych pokazów nie widziała …

Totalna ciemnica i nic nie widać. Ale jak ustawić przysłonę na 1.4, ISO na 5000 to i taką masę ludzi można dostrzec ;-)






JZ FOTO MEDIA na Facebooku
4 comments in “Widowisko „Magia żywiołów”. Multimedialny Park Fontann w Warszawie – oficjalne otwarcie.”
Maj 9th, 2011 at 8:11
haha, dobre podsumowanie :D Całe szczęście, że jednak tam nie poszłam… strata czasu i nic więcej ;)
Maj 9th, 2011 at 14:12
mam nadzieję, że jak pójdę w którąś z sobót – to będzie sam pokaz, tylko efekty bez tych zbędników odwracających uwagę od meritum :)
Maj 15th, 2011 at 12:39
oj Wam to się nigdy nie dogodzi,
Maj 15th, 2011 at 14:58
ojtam ojtam ;-)
Leave a comment